Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rómmel Juliusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rómmel Juliusz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2011

Odcinek 99: Juliusz Rómmel, 1939 rok

Rozkaz pożegnalny dowódcy Armii „Warszawa” gen. dyw. Juliusza Rómmla

Warszawa, 29 września 1939 roku
Żołnierze Armii „Łódź” i „Warszawa” – obrońcy Warszawy i Modlina.
Gen. Juliusz Rómmel.
Przez trzy tygodnie oczy całego świata były zwrócone na was. A serca wszystkich Polaków były razem z nami, niosąc nam otuchę i głębokie przekonanie, że walczymy o sprawę najwyższą dla nas, najwznioślejszą, bo o wolność i niepodległość Ojczyzny.
Wasza dzielna obrona stała się natchnieniem świata. Dumny jestem z tych waszych czynów i z tego, że Bóg dał mi ten najwyższy zaszczyt dowodzić wami – najlepszymi żołnierzami świata.
Wypełniliście swój ciężki obowiązek sumiennie i bez reszty. Swoim oporem ściągnęliście na nasz front niewspółmiernie przewyższające siły wroga i tym samym nie pozwoliliśmy na ich użycie przeciwko naszym sojusznikom, dając im możność przygotowania do przyszłego zwycięstwa.
Ani jednej naszej pozycji obronnej wróg nie zdołał odebrać nam siłą. Nie mogła nas złamać przemoc wroga. Składacie broń na mój rozkaz, ponieważ uznałem, że dalszy opór jest bezcelowy i niemożliwy z powodu wyczerpania się amunicji i zapasów żywności. Przeżywamy ciężkie czasy. Lecz pamiętajcie, że nie wolno upadać na duchu. Nie wolno dopuścić do załamania się. Bo obecne niepowodzenie jest chwilowe, zwycięstwo będzie po naszej stronie. I pamiętajcie, że: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. I to, co nam obca przemoc wzięła, siłą odbierzemy.
Ojczyzna dziękuje wam, żołnierze wszystkich stopni, za wasze trudy, za waszą krew, za waszą niezłomną postawę w tej bohaterskiej walce. Pamiętajcie, że my odejdziemy z tego świata, lecz sława i pamięć o naszych czynach będzie żyć wiecznie wśród Narodu Polskiego.
Generał dywizji Rómmel,
dowódca Armii Warszawa”.
Cyt. za: Jerzy Borowiec, Od Sarajewa do Hiroszimy 1914–1945, Adam 1992, s. 71–72.