Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przybyszewski Stanisław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przybyszewski Stanisław. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lipca 2014

Odcinek 1120: Stanisław Przybyszewski, 1899 rok

List Stanisława Przybyszewskiego do Jadwigi Kasprowiczowej

[Zakopane, 25 lipca 1899 roku]
Stanisław Przybyszewski.
Złota, przejasna, słodka Jadzia moja, No i cóż ci pisać? To że od tygodni nic nie jem, nic nie śpię, że pracować nie mogę, w ciągłej, a strasznej obawie, że się coś złego z Tobą stanie?
O jasna, słodka, o przeczysta moja, gdybyś ty wreszcie zrozumieć chciała, jak ja Cię kocham. Jadzin nie strasz mnie już więcej, bo nie wiesz, jak to strasznie, jak piekielnie mnie to boli. [...]
Nie mogę wiele pracować, bom strasznie o Ciebie zrozpaczony, przejąłem Twój list, pisany do Stasinka [Sierosławskiego] - jakie straszne przerażające rzeczy z niego wyczytałem! Pamiętaj tylko o tem, że w chwili, w której sobie życie odbierzesz, ja ani sekundy dłużej nie pożyję. Przysięgam Ci to.
W Zakopanem mam odczyt pierwszy pojutrze o Szopenie, drugi o Janie [Kasprowiczu] 5 sierpnia, tak długo pozostanę tam. I nie lękaj się o mnie. Mieszkam sam dla siebie. Starczy Ci to? 6 lub 7 sierpnia jestem w Krakowie. Biorę Stasinka do Zakopanego, żeby mieć ustawicznie od Ciebie wiadomości i pisać do Ciebie. Czy wierzysz mi teraz, że Cię kocham, że Cię ubóstwiam, że jesteś moją Przenajświętszą, Przenajdroższą, jedyną? O słodka moja, o Pani moja, o cudu mój najświętszy,
Twój, Twój, Twój -
http://cyfrowa.chbp.chelm.pl/dlibra/doccontent?id=9712&from=FBC