Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pissarro Camille. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pissarro Camille. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 października 2012

Odcinek 496: Camille Pissarro, 1897 rok

List Camille Pissarro do syna, Lucjana

Eragny, 30 października 1897 roku
Portret Estery, mal. Lucjan Pissarro.
Drogi Lucjanie,
Wysyłam Esterze [żonie Lucjana] paczuszkę z zostawionymi tu przez nią nożyczkami. Do tego doszły też i okulary, które znalazłem błyszczące w słońcu pod ławką przy wielkim orzechu, gdy robiłem jakiś szkic. Mam nadzieję, że powoli znajdziemy wszystko, co Estera zgubiła w ogrodzie czy na łące.
Czy bierzesz się po trosze do pracy? Myślę, że dobrze by ci to zrobiło. Należy tak sobie ułożyć czas, by wychodzić codziennie w ładną pogodę i pracować o dowolnej porze.
N.B. Estera na pewno powinna znaleźć pantofelek w swoim koszyku, zostawiła go w piwnicy. Jaka szkoda, że wszystko to, co sieje, nie wschodzi!
Camille Pissarro, Listy do syna Lucjana, tłum. Kazimierz Kossobudzki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1971, s. 309.

wtorek, 10 lipca 2012

Odcinek 384: Camille Pissarro, 1888 rok

List Camille Pissarro do syna, Lucjana

Paryż, 10 lipca 1888  roku
Claude Monet, Autoportret.
Drogi Lucjanie,
Pisałem ci już, że obejrzałem obrazy Moneta. Z tego, co zobaczyłem, nie widzę postępu. Malarze w opinii swojej są pod tym względem jednomyślni. Krytyka Degasa jest najostrzejsza — określa sztukę Moneta jako sztukę obliczoną na handel. Zawsze był zresztą tego zdania, że Monet maluje tylko piękne dekoracje. Ale, jak powiada Feneon, są one obecnie bardziej pospolite niż kiedykolwiek. Renoir też uważa, że jest to krok wstecz, u diabła!... I co ty na to?... I Durand-syn utrzymuje to samo, ale tu, trzeba przyznać, przebija w nich żyłka kupiecka,
U Duranda spotkałem Moneta. Zdaje mi się zawsze, że ma ironiczny wyraz twarzy. Czytałem właśnie artykuł, gdzie skrytykowano, go w sposób idiotyczny, a argumenty tak głupie, że mu aż o tym powiedziałem, przy czym pochwały są również na tym samym poziomie. O sztuce nie mówiliśmy — i tak by mnie nie pojął. Kto wie zresztą, czy nie ma racji, każdy robi, jak może!
Spotkałem Bracquemonda, bardzo mnie chwalił za moją Dziewczynę łamiącą chrust [właściwy tytuł obrazu: Gelee  blanche, jeune paysanne faisant du feu]. Rozmawialiśmy na temat dzielenia tonów — oznajmił, że miał wątpliwości, czy obrałem właściwą drogę, sądzi jednak, że kroczę nią nieprzypadkowo i że przyniesie to owoce. Jak widzisz, bardzo sympatyczny.
Camille Pissarro, Gelee blanche, jeune paysanne faisant du feu.

Camille Pissarro, Listy do syna Lucjana, tłum. Kazimierz Kossobudzki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1971, s. 126.

środa, 23 listopada 2011

Odcinek 154: Camille Pissarro, 1893 rok

List Camille Pissarro do syna Lucjana

Paryż, 23 listopada 1893 roku
Paul Gauguin, Kobieta trzymająca owoc, 1893 rok.
Drogi Lucjanie,
[...] W tej chwili otwarta jest wystawa Gauguina, która wzbudza zachwyty wśród pisarzy. Wydają się pełni entuzjazmu. Kolekcjonerzy są zbici z tropu i bezradni. Zdołano mi powiedzieć, że kilku malarzy jest zdania, iż ta egzotyczna sztuka zbytnio zezuje w stronę Kanaków [mieszkańców Polinezji]. Jeden tylko Degas zachwyca się nią szczerze. Monet, Renoir uważają po prostu, że jest zła. Widziałem Gauguina, który wyłożył mi całą swoją teorię sztuki zapewniając, że tylko w niej jest dla młodych ocalenie — w dalekich i pierwotnych źródłach winni hartować swe siły! Odparłem mu, że sztuka ta nie jest jego sztuką, że jest on człowiekiem cywilizowanym i tym samym powołanym do ukazywania nam rzeczy harmonijnych. Rozstaliśmy się nieprzekonani. Gauguinowi oczywiście nie odmawiam talentu, ale jak ciężko mu zapanować nad sobą. Zawsze buszuje na cudzym terenie. Dzisiaj okrada dzikusów z Oceanii!

Camille Pissarro, Listy do syna Lucjana, tłum. Kazimierz Kossobudzki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1971, s. 225-226.