Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majakowski Włodzimierz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majakowski Włodzimierz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Odcinek 842: Włodzimierz Majakowski, 1921 rok

List Włodzimierza Majakowskiego do Lili Brik

Moskwa, 20 października 1921 roku
Drogi, drogi, drogi Lisku!
Potwornie dawno wyjechałaś i potwornie mało piszesz, a ja potwornie za Tobą tęsknię. U mnie żadnych, ani tycich! nowin. Poczynając od niedzieli, trzy dni wylegiwałem się, miałem mikroskopijne grypiątko. A dziś i wczoraj mam 36,2, więc znowu zaczynam działać. Wylegiwać się było bardzo przyjemnie: Osia mnie podkarmiał, Lowa chodził i martwił się, siostry  nadciągały jak chmury i po pół godzinie rozpraszały się, a ja tylko wąsa podkręcałem (co tam wąs, nawet broda mi się sypnęła!) i czytałem Szczepkinę-Kupernik.
Najciekawsze wydarzenie to to, że 6 listopada otwierają w Zoo wystawę psów. Przeprowadzę się tam. Ośka już napomyka o małym seterku. Nie wiem doprawdy, jakże to bez Ciebie oglądać szczeniaki?!
Mam nadzieję, że dziś otrzymam kochany i miły list od Ciebie.
Niechże Pani nie zapomina swojego Szczena. Pisz!
Twój z łapami (zaplątałem się w łapach)
W. Szczen

List z 20 X 1921 r., podpis Majakowskiego.
Włodzimierz Majakowski, Listy do Lili Brik, tłum. Wiktor Woroszylski, Wydawnictwo Literackie 1973, s. 22.

czwartek, 12 kwietnia 2012

Odcinek 295: Włodzimierz Majakowski, 1930 rok

Ostatni list Włodzimierza Majakowskiego napisany dwa dni przed śmiercią samobójczą


Moskwa, 12 kwietnia 1930 roku 
Włodzimierz Majakowski.
Do wszystkich!
Nie przypisujcie nikomu winy za moją śmierć i, proszę, nie plotkujcie. Nieboszczyk okropnie tego nie lubił.
Mamo, siostry i towarzysze, wybaczcie — to nie sposób (innym nie radzę), ale nie mam wyjścia.
Lila — kochaj mnie.
Towarzyszu Rządzie, moja rodzina — to Lila Brik, mama, siostry i Weronika Witoldowna Połońska.
Jeżeli zatroszczysz się dla nich o jaką taką egzystencję — dziękuję.
Zaczęte wiersze proszę oddać Brikom, oni się połapią.


Jak to się mówi
                              historia skończona
strzaskała się
                              łódka miłosna
                                                              o byt.

jesteśmy ze sobą
                              Więc co nam 
po czczych wypominkach
                              bólów i krzywd?

Tym, co zostają — życzę szczęścia.

Włodzimierz Majakowski
12 IV 30 r.
Towarzysze   Wappowcy [członkowie ugrupowania literackiego],  nie  posądzajcie  mnie o brak charakteru.
Serio — nic się nie da zrobić.
Cześć.
[...]W. M.
W biurku zostało 2000 rubli — zapłaćcie podatek.
Resztę odbierzcie w Gizie,
W. M.
Włodzimierz Majakowski, Listy do Lili Brik, tłum. Wiktor Woroszylski, Wydawnictwo Literackie 1973, s. 122-123.