Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Bihan Adrien. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Bihan Adrien. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Odcinek 681: Adrien Le Bihan, 1981 rok

Z krakowskiego dziennika Adriena Le Bihan, francuskiego dyplomaty, tłumacza i pisarza

3 maja 1981 roku
Jeden symbol upada, drugi powraca do życia. Znów oficjalnie uznano 3 Maja — rocznicę Konstytucji z 1791 roku i święto narodowe z okresu międzywojennego.
W swoim przemówieniu jeden z przedstawicieli „Solidarności” przeklina przywoływaną wciąż zdradę konfederatów z Targowicy, którzy w 1791 roku wezwali na pomoc Rosjan, by anulować nowa konstytucję, i zdradę polskich komunistów, którzy w 1920 roku pomogli armii radzieckiej wtargnąć do Polski. W Filharmonii Jerzy Stuhr wzbudza salwy śmiechu, cytując emisariusza rosyjskiego z 1791 roku: „Nasze wojska wkraczają do Polski jako przyjaciele, by umocnić Rzeczpospolitą w jej prawach i prerogatywach.”
Adrien Le Bihan, Gniewne drzewo: dziennik krakowski 1976-1986, Oficyna Literacka 1995, s. 172.

czwartek, 26 kwietnia 2012

Odcinek 309: Adrien Le Bihan, 1982 rok

Z krakowskiego dziennika Adriena Le Bihan, francuskiego dyplomaty, tłumacza i pisarza

26 kwietnia 1982 roku

Warszawa, luty 1990 r. Handel walutą przed
NBP na placu Powstańców.
Wznowiono międzymiastowe połączenia telefoniczne. Przed każdą rozmową, zarejestrowany na taśmie nosowy głos ostrzega: Uwaga, rozmowa będzie kontrolowana.
Na drodze z Krakowa do Katowic są już tylko trzy kontrole.
Ludzie zaczęli nosić małe oporniki w klapach marynarek. Przywódcy Solidarności w regionach: Bujak, Frasyniuk, Lis i Hardek, założyli Tymczasową Komisję Koordynacyjną.
Czarny rynek prosperuje. W prowadzącym do banku przedsionku starej kamienicy, czterech czy pięciu facetów dyskretnie zaczepia wychodzących, proponując im wymianę dewiz na złotówki po i interesującym kursie. Piętro wyżej, przy oknie wychodzącym: podwórze i dachy czeka wspólnik, który trzyma kasę (złote i dewizy), gotów wiać w każdej chwili. Komisariat znajduje się niedaleko stąd i milicja najpewniej pobiera procent od zysku, w zamian; milczenie. Niebezpieczeństwo mogłoby się pojawić tylko wtedy, gdyby do tych kombinacji chcieli się włączyć milicjanci z innego rewiru.
Opornik noszony w klapie.
Adrien Le Bihan, Gniewne drzewo: dziennik krakowski 1976-1986, Oficyna Literacka 1995, s. 235-236.