Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleeberg Franciszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kleeberg Franciszek. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 października 2011

Odcinek 105: Franciszek Kleeberg, 1939 rok

Rozkaz pożegnalny dowódcy Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” gen. bryg. Franciszka Kleeberga

Hordzieżka, 5 października 1939 roku

Żołnierze!
Z dalekiego Polesia, znad Narwi, z jednostek, które się oparły w Kowlu demoralizacji – zebrałem Was pod swoją komendę, by walczyć do końca.
Chciałem iść najpierw na południe – gdy to się stało niemożliwe – nieść pomoc Warszawie.
Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami.
Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca.
Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może.
Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili – każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie. Dziękuję Warn za Wasze męstwo i Waszą karność, wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni.
Jeszcze Polska nie zginęła!
Powyższy rozkaz przeczytać przed frontem wszystkich oddziałów.
Dowódca SGO „Polesie”
/–/ Kleeberg gen. bryg.
 
Generał Franciszek Kleeberg żegna się ze swymi oficerami po bitwie pod Kockiem, 6 października 1939 roku.
Cyt. za: Jerzy Borowiec, Od Sarajewa do Hiroszimy 1914–1945, Adam 1992, s. 72–73.