Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fredro Aleksander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fredro Aleksander. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Odcinek 766: Aleksander Fredro, 1817 rok

List Aleksandra Fredry do Antoniego Rozwadowskiego

5 sierpnia 1817 roku, z Karlsbadu
Aleksander Fredro, mal. Juliusz Kossak.
Bardzo Ci jestem wdzięczny, że pośród zabaw nie zapomniałeś wygnańca w góry Karlsbadu. — Miłym dwojako Twój list dla mnie: jako dowód Twojej przyjaźni i jako niosący przyjemne wiadomości; to, co sprawia ukontentowanie tym, o których przyjaźń się ubiegam, nie może mi być obojętnym.
Chciej moim imieniem powinszować rodzicom nowo narodzonego Franciszka; bez miary pociech będą mieli, jeśli te moim życzeniom wyrównają.
Żałowałem później, że się w nudną puściłem podróż, którą kampaniją z postylijonami nazwać można. Wolałbym bym [!] z wami dzielić zabawy i łaskawe wejrzenia Najłaskawszego Państwa. Miałem jednak przyjemność przejeżdżania pod bramy tryumfalne i czytać rozmaite napisy, gdzie często koncept nie wyrównywał uczuciom, które wynurzyć pragniono. Powtarzano mi w niektórych miejscach wiersze łacińskie. Jako nie umiejący dosyć języka, sądzić o nich nie mogę, ale autorowie tychże zapewniają, że są dowcipne, ładne, dobre i rozumne. Więc kiedy oni sami tak mówią, nie ma wątpienia o ich rzeczywistej wartości. Malowidła gdzieniegdzie mogłyby być poprawniejszymi, a piękna Iris, bogów posłanka, nieraz pod niezgrabnym pędzlem mocnego trądu dostała. Może też malarz chciał razem figurycznie przypomnieć obfitości piwa w kraju, skutek tegoż kreśląc na nosie nadobnej bogini.
Stanąłem nareszcie w Karlsbadzie. Odmieniłem kraju nie zmieniwszy nudów. Blisko dwa tygodnie, jak tu jestem, zaczynają się już rozjeżdżać; ale gdy przyjechałem, pełno było ludzi, i ludzi wiele znaczących: król pruski , wielu książąt panujących, ministrów wszystkich prawie krajów europejskich. Polaków jest bardzo dużo i jeszcze przybywa. Orzechowski tu jest na dni kilka, kazał Ci się bardzo kłaniać. Michał Borkowski mimo wszelkiego Polaków zapobiegania dał wieczór tańcujący; przecie że nie był tak złym, jak się z jego figury i dziwacznych bilietów spodziewać należało. Król był także u niego i dziękował mu za przyjemnie spędzony wieczór. Mówią tu na tych wszystkich ministrów bawiących w Karlsbadzie incognito, że są teraz w maskach; mnie się zaś przeciwnie zdaje, że na chwilę maski poskładali.
Karlsbad, 1820 rok.
Karlsbad mimo nadzwyczajnego zjazdu wcale mi się nie podoba; jest się jak w mieście, gdzie wiele nowych i niepotrzebnych znajomości robić potrzeba, a bardzo mało jest wolności we wszystkim kąpielom właściwej. Biorącym wody sposób życia bardzo nieprzyjemny jest przepisany: Nie jedz, nie pij,  nie  śpij,  a żłopaj   ciepłej  wody  bez miary  —  to  im ciągle powtarzają.
Spodziewani się jeszcze dwa tygodnie zabawić, potem jadę do Eger, a potem — gdzie i którędy, Bóg raczy wiedzieć.
Proszę Cię, nie odmawiaj mi przyjemności odbierania Twoich listów i wierzaj, że szczerze pragnę zasłużyć sobie na Twoją wzajemną przyjaźń i szacunek.
Chciej złożyć oświadczenie mego uszanowania u nóg p. Adamowej, p. Starzeński[ej], państwu Zofiom — Aleksandra uściskaj i bywaj zdrów.
Aleksander Fredro
Aleksander Fredro, Korespondencja, oprac. Krystyna Czajkowska, Stanisław Pigoń, Państwowy Instytut Wydawniczy 1976, s. 47-48.