Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franklin Benjamin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franklin Benjamin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Odcinek 528: Benjamin Franklin, 1783 rok

List Benjamina Franklina do Josepha Banksa

1 grudnia 1783 roku


Lot balonem Charlesa i Roberta
Tuilleries, Francja, 1783 rok.
We wczorajszym liście obiecywałem Panu dać opis eksperymentu panów Charlesa i Roberta. Około godziny pierwszej powietrze stało się wystarczająco przejrzyste, ku wielkiej uciesze widzów, których były nieprzeliczone tłumy, jako że o eksperymencie tym rozgłoszono w pismach kilka dni temu. Chyba nigdy dotąd dzieło myśli człowieka nie było przyjmowane z taką wspaniałością. Oddano salwy armatnie na znak, że wzlot wielkiego balonu jest już bliski, pewne środki zostały przedsięwzięte, jak mi objaśniono, by uniknąć uniesienia się balonu zbyt wysoko, co groziłoby jego wybuchem. Do kosza załadowano kilka worków z piaskiem, zanim została przecięta lina utrzymująca balon przy ziemi; całkowity ciężar okazał się jednak zbyt duży, dlatego też pewną ich część wyładowano, co pozwoliło wreszcie na powolne uniesienie się balonu w górę.
Wszystkie oczy zostały obdarowane widokiem jego majestatycznej wędrówki w górę spomiędzy drzew, a następnie powolnego wznoszenia się nad budynkami. To w rzeczy samej najpiękniejsze widowisko. Dzielni śmiałkowie wychylili się, by machając białymi proporczykami pozdrowić widzów, którzy odpowiedzieli gromkimi oklaskami. Wiatr był niewielki, dlatego też obiekt, który poruszał się na północ, długo pozostawał w polu widzenia; upłynęło więc wiele czasu, zanim admirujący lot tłum zaczął się rozchodzić.
Miałem ze sobą małą lornetę, dzięki czemu mogłem śledzić, jak, stawali się niewidoczni: z początku ludzie, później kosz, a kiedy po raz ostatni widziałem sam balon, wydał mi się nie większy od włoskiego orzecha. Jak dotąd, nie mamy wiadomości, co się z nimi stało. Pozostaję z nadzieją, że lądowali za dnia, tak, by mogli widzieć i dzięki temu ustrzec się natrafienia na drzewa lub domy, i że eksperyment zakończył się bez żadnego złośliwego przypadku.
Cyt. za: Frank McLynn, Sławne listy o ludziach i wydarzeniach zmieniających losy świata, Arkona 1995, s. 27.