Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fielding Helen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fielding Helen. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Odcinek 951: Bridget Jones, 199? rok

Z dziennika Bridget Jones

6 lutego, poniedziałek
56 kg (cała nadwaga zniknęła - zagadka), jedn. alkoholu 1 (bdb), papierosy 9 (bdb), kalorie 1800 (db). Dziś wraca Daniel. Zachowam spokój i równowagę wewnętrzną i będę pamiętać, że jestem pełnowartościową kobietą i nie potrzebuję mężczyzny jako dopełnienia, a już na pewno nie jego. Nie będę do niego pisać ani w ogóle zwracać na niego uwagi.
9.30
Hmm. Jeszcze go nie ma.
9.35.
Nadal ani śladu Daniela.
9.36.
Boże, a jeśli się zakochał i został w Nowym Jorku?
9.47.
Albo pojechał do Las Vegas, żeby wziąć ślub?
9.50.
Hmmm. Chyba pójdę poprawić makijaż, na wypadek gdyby jednak się zjawił.
10.05.
Serce wykonało potężny skok, kiedy po wyjściu z kibelka zobaczyłam Daniela stojącego przy kopiarce z Simonem z marketingu. Kiedy go ostatni raz widziałam, leżał na kanapie z baranią miną, a ja zapinałam spódnicę, perorując o popapraniu. Teraz, z wypisanym na twarzy "wyjeżdżałem", wyglądał świeżo i kwitnąco. Gdy go mijałam, spojrzał znacząco na moją spódnicę i posłał mi szeroki uśmiech.
Scena z filmu Dziennik Bridget Jones.
10.30.
Na ekranie wyskoczyła "Nowa wiadomość". Kliknęłam "Czytaj".
Do Jones Zimna krowa. Cleave
Parsknęłam śmiechem. Nie mogłam się powstrzymać. Kiedy spojrzałam w stronę jego przeszklonego boksu, uśmiechał się do mnie z ulgą i czułością. Ale nie zamierzam mu odpisać.
10.35.
Z drugiej strony - to trochę niegrzecznie. 
10.45.
Boże, ale nudno.
10.47.
Wyślę mu króciutką uprzejmą wiadomość, nic frywolnego, po prostu, żeby odbudować dobre stosunki.
11.00.
Chi, chi. Podpisałam się "Perpetua", żeby go nastraszyć.
Do Cleave'a
Nie utrudniaj mi realizacji zadań programowych wciąganiem personelu w irrelewantną korespondencję. Perpetua
PS. Spódnica Bridget nie czuła się najlepiej i posłałam ją do domu.
10 wieczorem.
Mmmm. Korespondowałam z Danielem cały dzień. Ale nadal nie zamierzam iść z nim do łóżka. Zadzwoniłam do rodziców, ale nikt nie odebrał telefonu. Bardzo dziwne.
Helen Fielding, Dziennik Bridget Jones,  tłum Zuzanna Naczyńska, Zysk i S-ka 2001, s. 21-22.