Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerniaków Adam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czerniaków Adam. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

Odcinek 958: Adam Czerniaków, 1942 rok



Z dziennika Adama Czerniakowa,  prezesa Rady Żydowskiej w getcie warszawskim

13 II 1942 

Adam Czerniaków.
Rano Gmina. -5°C. Tęsknię za pekińczykiem „Kikusiem”. Maleństwo się zawieruszyło gdzieś. Bóg wie, w czyich rękach się znajduje.
A gdzie jest Jaś, jedyne dziecko moje?
U komisarza poruszyłem sprawę więźniów. Wydał polecenie wypisania personaliów na indywidualnych kartach dla wszystkich więźniów, co uskuteczniono. Zaproponowałem, aby szmuglerzy zostali ukarani specjalną opłatą i również wypuszczeni. Wyraził zgodę na wykonanie zestawienia szmuglerów i sum, które ew[entualnie] wpłacą za karę. [...]
Julek Poznański opowiada o tym, jak przyszedł ongi do Andrzeja Rotwanda prosząc o emeryturę dla matki (ojciec pracował 35 lat w banku Rotwanda). Rotwand nie dał mu ani grosza, oświadczając, że bank jest biedny. Julek płacił matce do śmierci czekami, ukrywając przed nią, że to on płaci. Miała wrażenie, że otrzymuje emeryturę z banku.

Adama Czerniakowa dziennik getta warszawskiego, wyd. M. Fuks, Polskie Wydawnictwo Naukowe 1983.