Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beksiński Tomasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beksiński Tomasz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Odcinek 1042: Tomasz Beksiński, 1970 rok

Z listu Tomasza Beksińskiego do Elżbiety Turlejskiej

8 maja 1970 roku
[...] mogę zacząć od tego, że byłem na Kobiecie wężu i że boję się tego filmu
dotychczas. Jeżeli była Pani na tym, to wie Pani, że jest to film straszny i że Anna, czyli kobieta wąż, zatapia swym ofiarom dwoje kłów w karku. Naśladując Annę, „ugryzłem” prawie wszystkich swoich kolegów, babcię, mamę, sąsiadów, tylko nie zdołałem ugryźć taty, gdyż jest za wysoki. Aczkolwiek udałoby mi się to, gdyż już podstawiłem za tatem krzesło, lecz odszedł właśnie w tej chwili, gdy zamierzałem go złapać rękami za ramiona i... wgryźć mu się w kark, zabijając go. Kobieta wąż wpłynęła na mnie okropnie od niedzielnego wieczoru, tj. od chwili, gdy byłem na filmie, boję się przejść wieczorem przez ciemny przedpokój, a cóż dopiero w nocy około godziny dwunastej, przejść przez ten sam przedpokój w drodze do ustępu. [...] Ale cóż to poradzić, jeżeli od lat boję się obrazka z książki przedstawiającego strasznego potwora? [...] Z powodu Kobiety węża zniszczyłem pastę do zębów, prawie całą tubkę, udając ugryzionego.

Magdalena Grzebałkowska, Beksińscy. Portret podwójny, Znak 2014.

Za dzisiejszy fragment dziękujemy Ani (Czytanki Anki)