Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bałucki Michał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bałucki Michał. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

Odcinek 441: Michał Bałucki, 1884 rok

List Michała Bałuckiego do Wincentego Rapackiego

Kraków, 5 września 1884 roku
Michał Bałucki.
Kochany Rapaksie!
Z jubileuszem moim tak jest, jak z komedią, obiegają po gazetach wieści, o których ja, niby osoba zainteresowana, dowiaduję się jako o nowości. Ze zdziwieniem czytałem w „Reformie”, że mam  obchodzić jakiś jubileusz, że grono znajomych i przyjaciół pragnie tę chwilę uświetnić. „Kurier Warszawski” o krok dalej posunął tę wiadomość, bo napisał, że jubileusz już się odbył. Byłbym szczęśliwy, żeby się już był odbył, bo wiesz dobrze, jaki ja amator takich publicznych komedii. Pisałem do „Reformy”, aby, jeżeli zna inicjatorów tego nieszczęśliwego konceptu — a znać ich musi, gdy pierwsza podała wiadomość — aby ich prosiła w moim imieniu o zaniechanie, bo im to kłopot, a mnie żadnej przyjemności nie zrobi, a co gorsza, ośmieszy mnie w oczach niechętnych. Nie na to, pisałem tam, przez tyle lat smagałem ostrą satyrą śmieszne ambicje, przesadzone pretensje drugich, abym sam potem wpadał w podobne śmieszności. Redakcja list ten schowała, i nie raczyła nawet mi odpowiedzieć, a projekt podobno ma przyjść do skutku. Rad nierad zgodzić się na to muszę, boć trudno jest tych kilku czy kilkunastu poczciwców, którzy sobie uroili w głowie zrobić mi jakiś jubileusz, besztać za to i robić im niegrzeczności. Więc czekam na to z rezygnacją jak na operację, którą przebyć trzeba. Kiedy to nastąpi, nie wiem, bo siedzę na wsi i nie widuję się z nikim.
W każdym razie za Twoje życzenia, choć przedwczesne, ale z serca idące, równie serdecznie Ci dziękuję.
[...] O krakowskich nowościach nic Ci donieść nie mogę, bo zasiedziałem się na wsi i nawet myślą niechętnie wracam do miasta. Całuję Cię serdecznie, od żony łączę pozdrowienia  dla Ciebie i całej Rodziny
Twój Michał

Michał Bałucki, Korespondencja teatralna Michała Bałuckiego, wybór i oprac. Danuta Szczęsna, Państwowy Instytut Wydawniczy 1981, s. 176-177.

środa, 29 lutego 2012

Odcinek 252: Michał Bałucki, 1876 rok

List Michała Bałuckiego do Wincentego Rapackiego, aktora

Kraków, 29 lutego 1876 roku

Ilustracja do książki
The Bachelor’s Christmas
Roberta Granta.
Kochany Rapaksie!
Bóg zapłać za serdeczne życzenia. Przyznam Ci się w sekrecie, że nawykły przez tyle lat do kawalerskiej swobody i samotności z niepokojem brałem złote kajdany małżeńskie. Nie bałem się zawodu, bo zbyt znam zacny charakter mojej pieszczotki, bym mógł mieć przez chwilę powątpiewanie, czy z tej strony będę szczęśliwy, ale zachmurzała mnie troska o niepewne jutro i obawa, czy życie małżeńskie da mi spokój potrzebny do pracy i energię. Dziś te obawy ustąpiły prawie całkiem. U wrót nowego życia znalazłem tyle życzliwości w ludziach i wiary w swoje siły, że spokojniej patrzę przed siebie. Prawda, że to dopiero dwa tygodnie mego małżeństwa, ale już przyszedłem do tego przekonania, że stary kawaler to wcielone samolubstwo, lubieżność i pasożytność, a w małżeństwie dopiero człowiek czuje się człowiekiem. Może trzeba będzie więcej się kłopotać, ale też za to więcej jest ochoty borykania się z losem, gdy się wie, dla kogo i po co. Spleen, mizantropia, tetryczność i melancholia, które zaczęły już zakładać sobie leże w moim umyśle — ustąpiły teraz całkiem. Nie powiem, żebym się odmłodził, alem zmężniał. Oby tylko Bóg dał zdrowia i fantazji twórczej, a jakoś pójdzie.
Michał Bałucki.
Dziękując Ci jeszcze raz za przesłane mi życzenia, muszę także podziękować Ci za pośrednictwo łaskawe w sprawie sprzedaży mojej komedii. Lewental przesłał pieniądze i to bardzo w porę. Przydały się na różne wydatki przedślubne. Obecnie nie pozostaje mi, jak wyzyskać do ostatka życzliwość Twoją i prosić Cię o przyspieszenie wystawienia sztuki, aby prędzej można wydobyć za nią grosze z kasy teatralnej. Obiecałeś mi wystawić ją najdalej w początkach marca, równocześnie z rozpoczęciem druku. Druk już znacznie postąpił, a to osłabia znacznie interes sztuki, gdy publika obznajomiona już z treścią i rozwiązaniem. Bądź więc łaskaw, o ile to jest możliwe, przyspieszyć wystawienie, zanim się druk ukończy.
[...] W chwili, gdy to piszę, żoneczka moja przypomina mi, żebym się od niej osobno kłaniał Tobie i żonie Twojej i podziękował za serdeczne życzenia zgody, co też niniejszym dopełniam, łącząc  dla  Ciebie uścisk  serdeczny i bratnie pozdrowienie. [...]
Całuję Cię serdecznie, a Pani Twojej rączki całuję.
Twój Michał
Michał Bałucki, Korespondencja teatralna Michała Bałuckiego, wybór i oprac. Danuta Szczęsna, Państwowy Instytut Wydawniczy 1981, s. 64-66.