Odcinek 2088: Zdzisław Beksiński, 2003



E-mail Zdzisława Beksińskiego do Liliany Śnieg-Czaplewskiej
28 października 2003 roku

Subject: Re: życie to jest teatr

mal. Zdzisław Beksiński. 
Nie mam w sobie za grosz duszy biznesmena, więc nie ma co zrywać się we mnie do lotu. Nie mam nawet pojęcia, jaki interes zrobiłem na tym mieszkaniu, bo nie sprawdzałem, jakie są ceny, a wszystko załatwiał szwagier, zaś we mnie dominowała jedna tylko myśl, by nareszcie mieć to z głowy. To mieszkanie budował Tomek, ale ja pożyczyłem mu szmal na jego kupno i remont. On oddawał mi sukcesywnie, ale nie oddał wszystkiego i nie skończył też remontu, po czym polecił mi w notatce komputerowej, którą przeczytałem po jego śmierci, bym mieszkanie przekazał jego znajomej w Krakowie. Wykonuję takie życzenia, ale było ono niewykonalne, bo wyobrażenia Tomka o transakcjach wszelkiego rodzaju brały się z Bonda. Pan X rozstaje się z panną Y. Ona zjeżdża, łykając łzy, prywatną windą z 80. piętra na parter, ale znajduje w torebce kluczyki od samochodu, a przed wieżowcem jako nagroda pocieszenia stoi 12-cylindrowy czerwony ferrari. Panienka siada więc za kierownicą i z gwizdem opon rusza w stronę Las Vegas na podryw kolejnego milionera. Wydział komunikacji, Urząd Skarbowy, Akt darowizny i cała administracyjna reszta nie występowały w tych wyobrażeniach. Tak więc obliczyłem, ile ja włożyłem, ile Tomek mi oddał, dodałem do tego jeszcze przewidywaną sumę, jaka może wpłynąć za jego tantiemy z ZAIKS-u i przekazałem tą sumę tej osobie, zgodnie z Tomka życzeniem, tyle że nieco wyretuszowanym. Sam w posiadanie mieszkania, po opłaceniu rozmaitych podatków, wszedłem dopiero w półtora roku później. Tak więc to mieszkanie kupowałem i sprzedawałem wielokrotnie, i wygląda to w końcu jak transakcja z Cyganką: Ja ci powróżę, ale połóż srebrny pieniążek i przykryj damą dzwonkową, jesteś dobrym człowiekiem, z oczu ci dobrze patrzy, a teraz przykryj damę dzwonkową papierowym pieniążkiem, a odbierz srebrny pieniążek i tak dalej do momentu, w którym już nie wiadomo, jak wygląda saldo, z tym, że raz (co uważam za swój wielki sukces) udało mi się wyrolować Cygankę w tej zabawie w moje twoje, bo saldo wyszło na zero, a ja gwizdnąłem jej damę dzwonkową, którą potem woziliśmy w samochodzie na szczęście. Może więc mam w sobie duszę biznesmena? [...]
Beksiński 


Liliana Śnieg-Czaplewska, Bex@. Korespondencja mailowa ze Zdzisławem Beksińskim, Państwowy Instytut Wydawniczy 2005, s. 39.

Komentarze