wtorek, 24 października 2017

Odcinek 2087: Dawid Sierakowiak, 1942 rok

Z dziennika Dawida Sierakowiaka

Wtorek, 24 listopada 1942 roku, Łódź
Zaczęła nadchodzić do getta w kolosalnych ilościach kapusta. W miejscach
Dawid Sierakowiak.
pracy dostaje się talony na 2 kg, a oprócz tego na placach wydaje się przydziały po 3 kg na osobę. Przywieziono już do naszego biura warzywa (brukiew, kalarepę, rzepę i rzodkiew) na [zaległy] dziesięciokilogramowy przydział. Mimo tych wszystkich nadchodzących transportów jestem ciągle głodny jak pies. Przekonuję się, niestety po raz tysiączny, że widokiem nasycić się nie można [ani] otrzymywanymi racjami. W getcie ciągle wzrasta liczba osób otrzymujących dodatkowe przydziały.
Przyjmuje się ciągle nowych ludzi do Sonderabteilung [komando specjalne]. Utworzono też malowniczo umundurowaną policję kobiecą do walki z młodocianymi handlarzami sacharyny i irysów. Policjantki noszą płaszcze i spodnie narciarskie z jasnego, zielonoszarego sukna i tegoż koloru marynarską czapkę z barwami policji. Mają opaski i pałki, których na razie zbyt często nie używają.
Rumkowski [prezes rady żydowskiej] znika tymczasem coraz bardziej z widowni politycznej getta. Wszystkie resorty i wydziały mają już pieczątki bez napisu Der Älteste der Juden. Zaś w aprowizacji jedynym czynnikiem decydującym stał się Gertler. Wojna i rozwój getta trwają w najlepsze.
Dawid Sierakowiak, Dziennik. Pięć zeszytów z łódzkiego getta, red. Alan Adelson, Marginesy s. 336


2 komentarze:

  1. Niedawno trafiłem na "ślad" getta łódzkiego w "Za drutami śmierci" - Kajzer, którego przywieziono wraz z rodziną do Oświęcimia był zaskoczony tym, jak dobrze, w porównaniu z mieszkańcami łódzkiego getta wyglądają więźniowie pracujący przy "rozładunku" transportu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji słowo "dobrze" jest bardzo względne.

      Usuń