Odcinek 2068: Tadeusz Boy-Żeleński, 1917 rok

List Tadeusza Boya-Żeleńskiego do Anny Leszczyńskiej

22 czerwca [1917 roku]
Moja droga pani Niusiu!
Dziękuję najserdeczniej za miły list i za pamięć — zawsze z jednaką radością i
Anna Leszczyńska ps. Anna Belina.
dreszczykiem w krzyżach dostaję do rąk kopertę z pismem Niuśki. Wiem od Mamy o pani sukcesach, którymi się bardzo cieszyłem, czemu pani nic nie pisze o swojej działalności? O sobie niewiele mam do doniesienia, mam się jako tako, żyję rozmaicie, ale bardziej z książkami niż z czym innym. Roboty popycham ciągle naprzód, ale druk teraz strasznie się wlecze, przynajmniej w stosunku do mojej niecierpliwości. W tej chwili drukuję 2 tomy Powiastek filozoficznych Woltera, a „trawię” Chateaubrianda, więcej dla własnej ciekawości niż dla jakiegoś celu. Memoires d’outre-tombe są interesujące. Zazdroszczę pani Niusi łódki i wody, czytałem gdzieś w pismach, że podobno w Warszawie jest moda najnowsza opalać ciało w przystani nad Wisłą? Tu gorąca przeraźliwe — mój dom cały od kilku dni na powietrzu, sam zostałem na całe lato na gospodarstwie.
Moja droga Niusieńko — trudno mi opisać, jak bardzo mi jest miła ta twoja niewinna perwersja imaginacji, która tworzy w tobie tyle sympatii i serdeczności dla mnie na odległość. Pozostaje mi tylko marzyć, żeby nigdy ta prześliczna fikcja nie była wystawiona na próbę rzeczywistości! To bez cienia złośliwości piszę, Niusieńko, całkiem po prostu.
Noc zapada w moim baraku — śpiewy smutne przejeżdżających żołnierzy — smutek wszędzie dokoła — gnębi mnie ta atmosfera!
Moje dziecko drogie, pozdrawiam cię najczulej i życzę samych przyjemnych rzeczy, twój bardzo naprawdę oddany
B.

Tadeusz Żeleński „Boy”, Listy, oprac. Barbara Winklowa, Państwowy Instytut Wydawniczy 1972, s. 123–124.

Komentarze

  1. Ciekawe co też Boy uważał a tę " perwersję imaginacji" Niusieńki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się chodzi o to, że Boy się jej podobał :)

      Usuń
    2. No tak, to wywnioskowałam.....tylko zastanawiałam się co ona mu napisała, że on tak to określił.

      Usuń
    3. Zapewne coś zupełnie niewinnego, takie czasy były :)

      Usuń

Prześlij komentarz