poniedziałek, 22 grudnia 2014

Odcinek 1201: Samuel Pepys, 1660 rok

Z dziennika Samuela Pepysa

22 grudnia 1660 roku
Całe rano z malarzami, którzy, jak mam nadzieję, dzisiaj skończą wszystkie roboty. W południe do tawerny „Pod Słońcem”, gdzie dobra kompania, grzeczny obiad i wielka obfitość wina. Siedzieliśmy tam do późna, aż nareszcie wyszedłem z sir W. Pennem, który tak się upił, że musiałem go prowadzić przez ulicę, a humoru był nader wesołego i łaskawego. Do domu (skąd już robotnicy odeszli wszystkie roboty pokończywszy), a łeb mi kołował od wina, ale wesół poszedłem spać, acz głowa przez całą noc mnie bolała.
Pijaństwo, rycina z XVII wieku.


Dziennik Samuela Pepysa, t. 1, tłum. Maria Dąbrowska, Państwowy Instytut Wydawniczy 1954, s. 124

środa, 17 grudnia 2014

Odcinek 1200: Maria Konopnicka, 1896 rok

List Marii Konopnickiej do stryja, Ignacego Wasiłowskiego

Nicea, 17 grudnia 1896 roku
Mój Najdroższy Stryju!
Nie mam opłatka, który bym przesłać Ci mogła wraz z życzeniami serdecznymi
Boże Narodzenie, rys. Alphonse Mucha, 1896 rok.
dla Ciebie, mój drogi Stryjeczku! Więc tylko całuję Twoje ojcowskie dla mnie ręce, i pragnę, abyś wspomniał o mnie w ten wigilijny wieczór, kiedy opłatkiem będziesz się łamał z innymi. Ja będę tam całym duchem moim – i pewno samotnik zrozumie samotnika, i bez słów – które cóż znaczą?
Srogi kaszel mnie tu udręcza, a w dodatku zbyt mało mam w pokoju słońca – nie jest mi przeto bardzo dobrze na zdrowiu, a na sercu – smutno, bo od wszystkich swoich daleko. Morze usposabia też do ogromnej tęsknoty, swoją nieskończonością dla oka – i swoim wiecznie żalącym się głosem.
Ale Ciebie, najmilszy Stryju, niech tam otoczy wesele jasnej gwiazdy nadziei naszych, w żłóbku jeszcze leżących, ale już przez ciemność czasu widnych. Obawiam się, że przy tym ślęczeniu nad książkami nogi Ci zziębnąć muszą? Bardzo bym chciała, żebyś, mój najdroższy Stryjeczku, nosił długie aż za kolana filcowe buty; są wygodne do pokoju – i doskonale trzymają ciepło. A potem, czy tylko masz dobrą lampę? Czy przy świecach czytanie oczu Ci nie męczy?
Bądźże mi zdrów, ukochany, drogi Przyjacielu! Raz jeszcze drogie Twe ręce całuję – i Rodzinie Bratzów przesyłam życzenia świąt wesołych.
M. Konopnicka

Maria Konopnicka, Listy do Ignacego Wasiłowskiego, oprac. Jacek Nowak, Instytut Badań Literackich 2005, s. 562