Odcinek 1148: Bolesław Prus, 1895 rok

List Bolesława Prusa do żony, Oktawii

22 sierpnia 1895 roku 
Paryska ulica około 1895 roku.
Mój miły Ptaszeczku!
Na próżno czekam na liścik od Ciebie: widać, że do Paryża jeszcze gorzej chodzą poczty, aniżeli do Szwajcarii.
Siedzę tu już tydzień i — może posiedzę do końca sierpnia, czyli jeszcze z tydzień. Kto widział jedno duże miasto, ma wyobrażenie o innych i nie potrzebuje już zbyt głębokich robić studiów.
Paryż nie imponuje mi. Wszystko tu olbrzymie: ulice po kilka wiorst, place niby pola, domy po 6 pięter, pomniki jak domy, nareszcie wieża Eiffla!... Ale te ulice są brudne i śmierdzą, kamienice podobne do siebie jak krople wody i nudne.
Na bulwarze, mal. Jean Béraud, 1895 r.
Zdumiewa ruch na bulwarach środkowych, od kościoła Magdaleny do bram: St. Martin i St. Denis. Istotnie — ludzi i powozów tyle, jak u nas przy powrocie z wyścigów. Ale i to prędko nuży.
Sklepy są pyszne, ale — znowu po berlińskich nie bardzo imponują.
Słowem: Drezno jest milsze od Paryża, Norymberga ciekawsza, Berlin rozmaitszy pod względem budowli. Budownictwo paryskie prywatne, istotnie mizerne, przynajmniej z prawej strony Sekwany. Gmachy publiczne są wielkie, ale... ustępują mniejszym, drezdeńskim!...
Jestem kompletnie rozczarowany, choć zbiory są tu pyszne i wysoka cywilizacja. Ażeby jednak to poznać, musiałbym tu siedzieć miesiące.
W rezultacie popatrzę jeszcze na to i owo, kupię parę książek i w końcu sierpnia, z Bożą pomocą, wracam do domeczku. Wszystko to ładne, piękne, pouczające, ale — nie zastąpi mi Ciebie i naszego kochanego domeczku. Wierz mi, wierz mi, że w domu i w kraju najlepiej.
Całuję Ci rączki i nóżki. Psujaka ściskam, wszystkich pozdrawiam.
Twój
A. 

Paryż, (napisałem to, ażeby Ci zaimponować!) 
Adres: Paris, Avenue du Tróne, N 2. 
Dr J. Zieliński pour Al. Gł.
Bolesław Prus, Listy, oprac. Krystyna Tokarzówna, Państwowy Instytut Wydawniczy 1959, s. 246-247. 

Komentarze