Odcinek 19: Wojciech Kossak, 1903 rok

List Wojciecha Kossaka do żony

Kraków, sobota, 11 lipca 1903 roku

Moja Manio droga.
Jeszcze raz zaczynam od tego, że się cieszę mocno, żeście wyjechali. Zdaje się, że tegoroczny wylew będzie większy niż zwykle. Wszystko już pod wodą [...], most wolski pod wodą, a pomimo to górskie wody mają dopiero dziś wieczorem nadejść. Wyprowadzam więc konie do miasta, do stajni w domu Michałowskich i oczekujemy mężnie, ale przygotowani na wszystko dzisiejszej nocy, która, jak "Czas" twierdzi, będzie groźna.  Przez pół dnia wyjaśniało się i nie lało, teraz zaczyna da capo. Gospodarze są w rozpaczy po prostu, żyto i pszenica nie ma ziarna wcale, będzie tylko gnój z tego wszystkiego, koniczyny i siana po większej części stracone [...].
Na wale kolejowym tłumy spektatorów, andrusy bose po pępki używają w brudnej wodzie, na szczęście że niebieskie śluzy z góry opłakują ich jeszcze obficiej. Ciekawe jednak to położenie naszego domu, wszystko pod wodą, a my na suchym. Co daj Boże amen.
Ściskam Was z całego serca - Tato.
Chciałem zobaczyć, co za Wisłą u Łosiów słychać, ale boję się tracić czasu z przeprowadzaniem koni, Wisła już równo z brzegami.
Ulica Wolska w Krakowie, 1903 rok

Wojciech Kossak, Listy do żony i przyjaciół (1883-1942), t. 1, oprac. Kazimierz Olszański, Wydawnictwo Literackie 1985, s. 680.

Komentarze

  1. Heh :) a ja wczoraj zasypiałam z Magdaleną Samozwaniec i jej "Pamiętnikiem niemłodej już mężatki". Z przyjemnością wielką naoglądałam się zdjęć wszelakich, w tym również imć Kossaka :) Tychże zdjęć najbardziej brakowało mi podczas czytania "Marii i Magdaleny" jakieś 15 lat temu :) Czy to zdjęcie jest z netu czy z książki ? Świetna ilustracja do listu. Musze odszukać tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. ~ Sempeanka
    Informacji o zdjęciu udzieli Ci Zacofany w lekturze, który w tej chwili urlopuje i ma ograniczony dostęp do internetu.
    "Pamiętnik niemłodej już mężatki" oglądałam w sobotę w księgarni. :) Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń.
    Listy Kossaka wydane są w dwóch monumentalnych tomach. Mnóstwo ilustracji! O tej edycji dowiedziałam się od Zacofanego w lekturze i natychmiast nabyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh, a wszędzie się słyszy, że to teraz takie czasy nastały, że świat wariuje i mamy i powodzie i susze i huragany. A tutaj dowód jak nic, że to nie nowość, tylko po prostu zasięg wiadomości duuuużo większy.
    Ps. czytam tego waszego 'zabójcę':P regularnie i jeszcze sie na żadnym fragmencie nie zawiodłam, gratulacje:D

    OdpowiedzUsuń
  4. ~ Paula
    Mnie zdumiewa spokój Kossaka wobec nieciekawej sytuacji. Przypuszczalnie nie chciał doprowadzać żony do histerii.
    Z całego serca dziękujemy za miłe słowa i jesteśmy zabójczo szczęśliwi, że Płaszcz Ci się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lirael: w sumie to chodziło mi właśnie o to, czy to wydanie zawiera zdjęcia, a nie jakie było źródło tego konkretnego zdjęcia :) Skoro mówisz że zawiera, to koniecznie muszę je wygrzebać z bibliotecznych zasobów !!! Wydanie 1985r. ? Jak to się stało ze dotąd na nie nie wpadłam ?!
    Przy pamiętnikach i wspomnieniach zdjęcia są ogromną zaletą publikacji. Pamiętam jak okropnie brakowało mi zdjęć we wspomnianej "Marii i Magdalenie" - a może jest jakieś ilustrowane wydanie najnowsze ? ktoś się może orientuje ?
    Od opowieści o Kossakach jestem prawie uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ~ Sempeanka
    Jeśli nie znajdziesz w bibliotece to widziałam sporo ofert na allegro, niektóre w śmiesznej cenie, biorąc pod uwagę rozmiar tej publikacji.
    Lubelskie biblioteki posiadają, widziałam w dwu, więc sadzę, że bez problemu wypożyczysz u siebie.
    W kwestii obecności zdjęć i ilustracji w literaturze pamiętnikarskiej, to podobnie jak Ty boleję nad jej brakiem w niektórych książkach. Podobnie w przypadku literatury podróżniczej.
    Współdzielę Twoje wieloletnie uzależnienie od Kossaków i cierpię okropnie z powodu tego, że Kossakówka popada w ruinę. :(
    Ostatnio ładnie wydał "Marię i Magdalenę" Świat Książki, ale nie wiem, czy ze zdjęciami.
    Jak wspominałam, w "Listach..." Kossaka ikonografia przebogata!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lirael: Allegro to naprawdę szokujące czasem miejsce :) Przed chwilą nabyłam dwa opasłe tomiszcza za 22 zł. w tym przesyłka - ależ się cieszę !!!
    Co do Kossakówki, to przed chwilą czytałam artykuł w necie na ten temat. Nie przypuszczałam, że to możliwe w Krakowie... Ech te nasze polskie absurdy...
    W każdym razie wielkie dzięki za post! Mam super-lekturę na wakacje !

    OdpowiedzUsuń
  8. ~ Sempeanka
    Moje tomiszcza kosztowały odrobinę drożej, ale bardzo podobnie. :) Uprzedzam Cię tylko, że narażasz się swojej pani listonoszce/panu listonoszowi, bo to ponoć więcej niż 3 kilo! W razie czego wyjaśnisz, że to trzy kilo czystej radości. :)
    Niestety, wieści o Kossakówce na mnie też działają depresyjnie. :(
    Ja też się bardzo cieszę, że dzięki Zacofanemu w lekturze czeka mnie lato w ożywczym cieniu Kossaków. Podobnie jak Ty, o książce - księdze raczej! :) - nic wcześniej nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, wiedzieliśmy z Lirael (ona nawet bardziej:P), że to będzie przebój, więc szykujcie się na niespodzianki.
    @Sempeanka: zdjęcie nie jest z wydania listów Kossaka, tam są głównie reprodukowane jego obrazy i to według jakiegoś niezrozumiałego systemu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy przesłaliście już ten fragment do jakiejś antykryzysowej komórki naszej ospałej administracji, co by przypomnieć, ze znowu zaczyna się sezon na powodzie?

    OdpowiedzUsuń
  11. ~ Iza
    Jeszcze nie przesłaliśmy, ale znając życie ewentualne powodzie pomimo ostrzeżenia i tak zaskoczyłyby wzmiankowaną komórkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Iza: bez względu na nasze ostrzeżenia i tak obudzą się z ręką w nocniku albo z wodą po pępek:P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz